czwartek, 21 kwietnia 2011

Scotia Mocatta - transfer srebra

Ciekawe rzeczy działy się wczoraj na NYMEX, a dokładnie w jego magazynach metali szlachetnych. Jak podaje codzienny raport przedstawiający ilość srebra i złota przetrzymywanego przez depozytariuszy (http://www.cmegroup.com/trading/energy/files/Silver_Stocks.xls), ponad 5.2 milionów uncji srebra zostało przesunięte z kategorii zakwalifikowanej do zarejestrowanej. Zmiana ta dotyczy jednego z depozytariuszy -  Scotii Mocatty i stanowi prawie 45% srebra przetrzymywanego przez nią w kategorii zarejestrowanej. 

Jednocześnie 5.2 mln oz to ponad 5% całkowitego srebra przechowywanego przez COMEX (obecne rezerwy COMEXu to 103 mln oz). Jako przyczynę tego przesunięcia giełda podaje „due to a reporting reclassification”. Nie wnikając w to cokolwiek mgliste wyjaśnienie, warto przyglądnąć się całkowitej ilości srebra w kategorii zarejestrowanej, przechowywanego przez wszystkich pięciu depozytariuszy. Obecnie spadła ona do najniższego poziomu jaki pamiętam, a mianowicie 35.7 mln uncji. Jeszcze rok temu wartość ta oscylowała w granicach 50 - 55 mln uncji. 
Warto obserwować rezerwy srebra przechowywane w kategorii zarejestrowanej, ponieważ jest to metal przeznaczony na pokrycie krótkich pozycji w kontraktach terminowych. Spadek rezerw do niskiego poziomu może spowodować zagrożenie nie wywiązania się giełdy z dostawy srebra.


Dla tych którzy nie są obeznani ze sposobami przechowywania metali szlachetnych przez COMEX, krótkie przypomnienie. Metale składowane są na dwóch typach kont (w dwóch kategoriach).
Kategoria zarejestrowana (registered) odnosi się do srebra i złota, które może być przeznaczone do natychmiastowej dostawy w ramach realizacji kontraktów terminowych. Innymi słowy w kategorii zarejestrowanej mamy zebraną całą ilość metalu, który w dowolnym momencie może opuścić magazyn i zostać przesłany do klienta żądającego realizacji wygasającego kontraktu terminowego. Warto jednak uświadomić sobie, że nie całe srebro przechowywane w kategorii zarejestrowanej jest przeznaczone do dostawy. Część inwestorów przechowujących metal w tej kategorii nie posiada krótkich pozycji w kontraktach terminowych, (czyli zobowiązania do dostarczenia srebra w odpowiednim czasie) ani nie ma zamiaru odsprzedać go inwestorom posiadającym krótkie pozycje. Innymi słowy, część klientów COMEXu przetrzymuje metal w kategorii zarejestrowanej dla celów czysto inwestycyjnych, a nie dla komercyjnych.


Dla porównania, kategoria zakwalifikowana (eligible) odnosi się do srebra i złota przechowywanego w magazynach COMEXu, które spełnia określone standardy (tzn sztabki muszą mieć odpowiednią wagę, czystość, rozmiar itd.) oraz które nie jest przeznaczone do dostawy. Na przykład inwestor zakupił srebro lub złoto u dealera i wysłał je do magazynów giełdy. Są tam one przechowywane na podstawie prywatnej umowy pomiędzy klientem a COMEXem. Będą one tam trzymane do momentu, kiedy inwestor zdecyduje się je odebrać, albo przesunie je do kategorii zarejestrowanej w celu sprzedaży. Można powiedzieć, że w kategorii zakwalifikowanej przechowywany jest metal, który obecnie stanowi prywatną inwestycję, ale który w przyszłości może być przesunięty to kategorii zarejestrowanej i sprzedany.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Historia braci Hunt cz.III

W marcu 1975 roku Bunker wyruszył w podróż do Teheranu. Celem wizyty w Iranie było namówienie rodziny Szacha na inwestycje w srebro. Bracia ciągle byli w posiadaniu 55 milionów uncji metalu, podczas gdy jego cena oscylowała w okolicach 4 $/oz. Bunker i Herbert czuli, że jeżeli zdołają namówić do kupna kruszcu jeszcze jednego dużego inwestora, jego cena wystrzeli do góry. Bunker spotkał się z Irańskim ministrem finansów i zasugerował, że rodzina Pahlavich powinna zakupić kilka milionów uncji srebra. Minister nie znał aż tak dobrze swojego rozmówcy. W pewnym momencie, podczas rozmowy spytał Bunkera ile zarobił na swoich inwestycjach w poprzednim roku. Bunker nie odpowiedział od razu. Regułą było, że zawsze kiedy ktoś pytał go o posiadany majątek, zaniżał znacząco jego wartość, ze „względów podatkowych”. Ostatecznie, po zastanowieniu odparł, że zarobił 50 milionów dolarów. Jednak zwłoka w odpowiedzi wzmogła czujność ministra i transakcja ostatecznie nie doszła do skutku.
Niezrażeni niepowodzeniem bracia, postanowili spotkać się w połowie kwietnia z królem Arabii Saudyjskiej Faisal’em. Audiencja jednak nie odbyła się, ponieważ pod koniec marca król został zamordowany przez swojego wnuka.


W ostatnich miesiącach 1976 roku bracia otrzymali dostawę kolejnych 20 milionów uncji srebra. Transakcja została przeprowadzona poprzez kontrolowaną przez nich firmę – Great Western United. Firma ta była częścią koncernu HLH i zajmowała się głównie operacjami na rynku cukru. Plan był taki, aby przetransferować srebro na Filipiny w zamian za cukier. Następnie rząd Filipin mógł zamienić je na ropę naftową handlując z Arabią Saudyjską. Herbert poleciał na Filipiny, spotkał się z prezydentem Marcosem i dobił targu. Jednak w ostatniej chwili IMF unieważnił transakcję. Do transferu srebra nie doszło i bracia zdecydowali się sprzedać 20 milionów uncji na rynku. Kolejny raz Bunker poczuł się oszukany przez rząd.


Na wiosnę 1977 roku bracia kupili 28% akcji największej kopalni srebra w USA – the Sunshine Mint. Dodatkowo nabyli opcję umożliwiającą im nabycie dużego pakietu akcji w przyszłości.


Po tych wszystkich transakcjach na rynku srebra, rodzina Huntów zdecydowała się wejść na rynek soi. Zrobili to w swoim własnym wielkim stylu. Legalny limit kupna soi dla pojedynczego inwestora wynosił 3 miliony buszli. Bracia namówili całą rodzinę do inwestycji i zdołali nabyć 22 miliony buszli. Komisja Rynków Terminowych (CFTC) zareagowała natychmiast, kierując do sądu oskarżenie przeciwko rodzinie Huntów. W sądzie bronili się oni twierdząc, że inne rodziny zrobiły to samo. Jednak Huntowie nie byli częścią wschodniej elity i nie mogli liczyć na pobłażanie. Kiedy kurz opadł okazało się, że pomimo problemów prawnych, zarobili ponad na swoich kontraktach terminowych 40 milionów dolarów.
Pod koniec lat 70-tych fortuna rodziny Huntów szacowana była na 6 do 8 miliardów dolarów. W 1978 roku John Connally zainicjował spotkanie pomiędzy saudyjskim szejkiem a Bunkerem Huntem w hotelu Mayflower w Waszyngtonie. Rok później powołana została International Metal Investment (IMI). Firma ta była spółką w której udziały mieli Bunker, Herbert i saudyjscy szejkowie. Spekulowano, że w tym samym czasie szejkowie starali się pozyskać względy (pieniądze) rodziny królewskiej.
W początkach 1979 roku ceny srebra stabilnie rosły osiągając poziom 8 $ za uncję. Rozsypała się także umowa z Sunshine Mint i Huntowie musieli odsprzedać swoje udziały w kopalni.  


W lecie 1979 roku bracia zaczęli skupować srebro poprzez posiadaną przez nich spółkę IMI, wraz ze swymi saudyjskimi partnerami. Ponad 43 miliony uncji srebra zostało nabyte poprzez kontrakty terminowe na COMEXie. Giełda nie była jednak w stanie zrealizować kontraktów i dostarczyć żądany metal. W ostatnich miesiącach 1979 roku cena srebra podwoiła się osiągając pułap 16 dolarów za uncję. Inni wielcy magnaci przemysłowi w USA także zaczęli kupować srebro. Zarówno COMEX jak i CBOT popadły w kłopoty. Łączna ilość zmagazynowanego przez obydwie giełdy srebra wynosiła 120 milionów uncji, podczas gdy taka ilość metalu „przeszła” przez rynek tylko w październiku 1979 r. Wielu inwestorów żądało realizacji wszystkich(!) posiadanych kontraktów terminowych i fizycznej dostawy metalu. Huntowie otrzymali następne 9 milionów uncji srebra. Obawiając się konfiskaty metalu ze strony rządu przesłali je do przechowania do Europy. Pod koniec 1979 roku CBOT zmienił reguły obrotu na rynku ustanawiając limit wielkości pozycji na kontraktach terminowych w wysokości 3 mln oz. Zwiększone zostały także wymagania depozytowe. Wszystkie kontrakty o wartości powyżej 3 mln oz musiały być zlikwidowane do lutego następnego roku. Bracia Hunt oskarżyli wtedy obydwie giełdy o próbę zbicia fortuny w nielegalny sposób. Późniejsze dochodzenie wykazało, że posiadały one znaczną ilość krótkich pozycji na srebro, co zapewniło im zyski podczas spadku cen metalu. 

Bunker zdawał sobie sprawę jednak, że popyt na srebro był ciągle bardzo duży. Każdy chciał kupować kruszec, który bił coraz to nowe rekordy cenowe. Ostatecznie Huntowie zaczęli kupować jeszcze więcej. W ostatni dzień roku 1979 cena srebra wynosiła 34.45 $/oz. W tym czasie bracia posiadali 40 mln oz przechowywane w Szwajcarii oraz 90 mln oz zakupione przez IMI. Dodatkowo posiadali kontrakty terminowe na następne 90 mln oz, z terminem dostawy w marcu 1980 roku. Nawet ich młodszy brat Lamar wszedł do gry kupując kruszec warty 300 mln dolarów.


7 stycznia 1980 roku COMEX ponownie zmienił zasady obrotu na rynku, zezwalając na posiadanie 10 mln oz przez pojedynczego inwestora. Dodatkowo wszystkie kontrakty przekraczające ten poziom musiały być zlikwidowane do 18 lutego. Komisja Rynków Terminowych szybko wsparła tę inicjatywę. 17 stycznia cena srebra osiągnęła 50 $/oz. Bunker ciągle kontynuował kupno metalu. W tym momencie wartość portfela posiadanego przez Huntów wynosiła 4.5 mld $, z czego zyski stanowiły 3.5 mld $. 


21 stycznia COMEX zawiesił notowania srebra ogłaszając, że od teraz giełda akceptować będzie jedynie zlecenia sprzedaży. Spowodowało to spadek ceny kruszcu o 10 $ i jej stabilizacje w okolicach 39 $/oz. Pojawiła się pierwsza wyraźna rysa na trendzie wzrostowym. Coraz więcej ludzi zaczęło sprzedawać od dawna zapomniany srebrny złom, stare monety, sztućce. Miliony uncji srebra zaczęły napływać na rynek.


Na początku lutego bracia otrzymali następną dostawę 26 mln oz srebra z giełdy w Chicago. Do gry włączył się należący do rodziny Huntów Placid Oil, generujący zyski na poziomie 200 mln dolarów rocznie. Bunker prowadził także rozmowy z kilkoma znaczącymi osobami na Środkowym Wschodzie, w celu utworzenia następnej grupy kupującej kruszec.


14 marca ceny srebra spadły do 21 $/oz. Paul Volker, ówczesny przewodniczący FED, zaczął podnosić stopy procentowe. Spowodowało to, że spekulacyjne pożyczki na zakup srebra stały się znacznie droższe. IMI ciągle posiadało kontrakty terminowe opiewające na 60 mln uncji srebra. Spadek wartości metalu o 1 dolar powodował uszczuplenie portfela Huntów o 60 mln dolarów. Bunkier ciągle jednak wierzył, że ceny znowu wzrosną, jeśli tylko przekona wystarczająco dużo inwestorów do kupna metalu. Jeździł on po całej Europie próbując znaleźć potencjalnych nabywców srebra. Jednak im bardziej cena spadała tym mniej inwestorów było zainteresowanych jego kupnem. Spadek wartości srebra powodował dodatkowo, że coraz trudniej przychodziło pożyczanie pieniędzy potrzebnych na utrzymywanie pozycji w kontraktach terminowych.


Ostatecznie, 25 marca 1980 roku braciom Hunt skończyły się pieniądze. Bunker zadzwonił do Herberta i powiedział po prostu: „zamknij pozycje”. Herbert skontaktował się ze swoim brokerem informując go, że nie są już w stanie utrzymywać na odpowiednim poziomie depozytu zabezpieczającego, który tylko w tym dniu musiał być uzupełniony o dodatkowe 135 milionów dolarów. Broker sprzedał srebro o wartości 100 mln $ tego dnia. Wartość zgromadzonych na koncie braci Hunt środków spadła do 90 mln $ i można się było spodziewać, że stracą to następnego dnia. Przewodniczący CFTC, FED oraz Sekretarz Skarbu USA rozpoczęli ciągłe monitorowanie sesji na rynku srebra.


W czwartek 27 marca, cena otwarcia srebra wynosiła 15.8 $/oz, aby podczas dnia załamać się i spaść do poziomu 10.8 $/oz. Następnego dnia cena trochę odbiła w górę, ale nic to już nie zmieniło.
Średnia cena po której bracia Hunt kupili srebro wynosiła 10 $/oz. Problem był w tym, że średnia cena kupna kontraktów terminowych była znacznie wyższa i wynosiła 35 $/oz. Gdy kurz opadł okazało się, że są oni winni innym inwestorom 1.5 mld dolarów. Przewodniczący FED, zaaprobował plan pomocy dla Huntów, obawiając się finansowego załamania. Grupa banków zgodziła się pożyczyć braciom 1.1 mld dolarów. Cała rodzina musiała wyłożyć prawie 8 mld dolarów jako zabezpieczenie pożyczki. Margaret, najstarsza siostra Bunkera, spytała go po wszystkim: „co właściwie zamierzał osiągnąć?” na co Bunker odparł że: ”chciał zarobić tylko kilka dolarów”.  




Wkrótce potem okazało się, że szkody są znacznie większe niż na początku sądzono i bynajmniej nie ograniczają się do rodziny Huntów. Wiele innych znaczących postaci w USA także posiadało duże ilości srebra.


W 1988 roku Bunker Hunt ogłosił bankructwo. 



GFMS - nowy raport na temat konsumpcji srebra przez przemysł


Ostatnio został opublikowany raport GFMS opisujący zapotrzebowanie przemysłu na srebro, oraz jego prognozy na najbliższe lata. Obraz wyłaniający się z tego dosyć szczegółowego raportu jest bardzo pozytywny. Cały raport można znaleźć na stronie silver institute (http://www.silverinstitute.org/images/stories/silver/PDF/futuresilverindustrialdemand.pdf)

Aby znaleźć jakiś punkt odniesienia, co do obecnego i przyszłego poziomu konsumpcji srebra przez przemysł, warto przeanalizować jak wyglądał popyt na srebro generowany przez różne gałęzie przemysłu przez ostatnie kilkanaście lat. W roku 1990 przemysł zużywał 273 mln oz metalu, aż do bańki internetowej w roku 2001 konsumpcja wzrosła o około 100 mln oz. Po krótkim okresie załamania, przemysł z roku na rok, zaczął znowu zużywać coraz więcej metalu dochodząc do 491 mln oz w 2007 roku.

GFMS pokazuje nowy trend dotyczący popytu z krajów rozwijających się takich jak Indie czy Chiny. Przez poprzednie lata, głównymi odbiorcami srebra były firmy zachodnie. Jednak obecnie sytuacja znacząco się zmieniła. Zarówno Chiny jak i Indie notowały przez ostatnie lata wysoki wzrost gospodarczy, wynoszący średnio pomiędzy 7% a 10% rocznie. Tak silny rozwój dotyczący głównie przemysłu opartego na taniej sile roboczej, powoduje wzrost zapotrzebowania na wszelkiego typu półprodukty w tym srebro.
Pomimo tak znaczącego rozwoju w krajach rozwijających się, pewnym zaskoczeniem jest prognoza wzrostu konsumpcji srebra przez przemysł, która według GFMS wyniesie 665.9 mln oz w 2015 roku. Jest to o 36% więcej niż 487.4 mln uncji zużyte przez przemysł w 2010 roku i aż o 65% więcej niż zużycie w 2009 roku, kiedy to nastąpiło załamanie w konsumpcji przemysłowej srebra spowodowane kryzysem finansowym. Innym ciekawym wnioskiem wynikającym z raportu, dotyczącym właśnie załamania w roku 2009 jest to, że było ono wydarzeniem jednorazowym, po którym konsumpcja srebra przez przemysł wróciła do swojego normalnego poziomu.

Raport wskazuje także na rosnące znaczenie przemysłu w całkowitym zużyciu srebra. Można wyróżnić pięć odrębnych grup, które zgłaszają zapotrzebowanie na metal. Są to odpowiednio:
-wytwórcy monet i medali
-jubilerzy
-wytwórcy „silverware”, czyli rzeczy użytkowych ze srebra, głownie sztućców
-wytwórcy sprzętu fotograficznego
-przemysł
Prognoza na rok 2015 pokazuje bardzo znaczący wzrost popytu na srebro przez przemysł, podczas gdy udział srebra zużywanego w fotografii drastycznie spadnie.
Jubilerzy będą potrzebować za 5 lat mniej więcej tyle samo srebra co obecnie, spadnie natomiast liczba produkowanych rzeczy użytkowych, co wydaje się prawdopodobne gdyż wraz ze wzrostem cen metalu, coraz mniej ludzi będzie na niego stać. Można się z drugiej strony kłócić, że co prawda klasa średnia w Stanach i w Europie się skurczy, ale za to wzrośnie liczba bogatych ludzi w Chinach, których stać będzie na kupno przedmiotów ze srebra. A przecież Chiny są krajem z wielkimi tradycjami w inwestowaniu w srebro.
I w końcu GFMS zakłada, że w 2015 roku spadnie liczba sprzedawanych monet, co wydaje się mało prawdopodobne, patrząc na obecny potężny popyt na srebro lokacyjne ze strony inwestorów. Srebro coraz bardziej zaczyna być postrzegane jako alternatywa dla złota, szczególnie przez ludzi dysponujących mniej zasobnym portfelem. Także proinflacyjna polityka USA i krajów strefy euro będzie skłaniać coraz więcej osób do ochrony swoich oszczędności poprzez zamianę ich na metale szlachetne.

Raport stara się w sposób ogólny określić, do jakich poziomów cenowych może dojść srebro w najbliższych latach. Nie ma sensu ich tu przytaczać, ponieważ sprawdzalność tego typu prognoz nie jest duża. Ważne jest natomiast uświadomienie sobie wpływu wzrostu cen srebra na jego konsumpcję. Działa tutaj prosta zasada, że im coś jest droższe tym stać na to mniej ludzi i popyt na to maleje. Czy tak będzie ze srebrem?
Jeśli chodzi o sprzedaż rzeczy użytkowych albo srebrnej biżuterii to można założyć, że będzie ona malała wraz ze wzrostem cen kruszcu. Monety i srebro lokacyjne niekoniecznie. Natomiast popyt ze strony przemysłu może ucierpieć w pewnym, ograniczonym stopniu. W działach produkcji, w których srebro da się zastąpić innymi substytutami, będzie ono nimi zastąpione. Zamiana srebra na inne metale w aplikacjach przemysłowych wymaga jednak stworzenia nowych technologii. Jest to proces długotrwały, dlatego nie należy się spodziewać nagłej rezygnacji ze srebra na rzecz innych materiałów. Jednak srebro ma na tyle unikalne właściwości, że w większości przypadków nie da się go niczym innym zastąpić. Także wpływ wzrostu cen srebra na popyt ze strony przemysłu ma swoje ograniczenia.

Bardziej niż wzrostu cen, należy obawiać się ponownego schłodzenia koniunktury gospodarczej na świecie i spadku produkcji. Automatycznie pociągnie to za sobą spadek popytu na srebro. Miało to już miejsce podczas ostatniego kryzysu finansowego, kiedy to w roku 2009 zużycie metalu przez przemysł spadło o prawie jedną piątą. Jednak srebro jest w tej komfortowej sytuacji, że jego wydobycie to w głównej mierze produkt uboczny wydobycia innych metali. W razie załamania się produkcji przemysłowej, prędzej czy później kopalnie zmniejszą swoje wydobycie, co obniży podaż srebra na rynku.

GFMS opisuje dokładnie technologie wykorzystujące srebro. Za najważniejszą z nich pod względem potencjału rozwoju, można uznać baterie słoneczne (PV). Pomimo, że technologia nie jest nowa, jeszcze 10 lat temu jej udział w rynku był minimalny. Obecnie jednak, dzięki wsparciu rządów prowadzących politykę proekologiczną, oraz firm inwestycyjnych zainteresowanych finansowaniem nowych projektów, sektor ten rozwija się bardzo szybko. Szacuje się, że w tym roku powstaną elektrownie słoneczne o mocy 22 – 25 GW, co daje zużycie srebra wynoszące około 70 mln oz. Dynamiczny trend wzrostowy ulegnie jeszcze większemu przyspieszeniu, gdyż przewidywana przez raport konsumpcja srebra w 2015 roku ma wynieść 100 mln oz. Energia elektryczna otrzymywana tą drogą jest ciągle droższa od ceny rynkowej energii, ale efekt skali powoduje, że różnica ta nieustannie się zmniejsza. W krajach takich jak Japonia lub Włochy, ceny energii generowanej przez elektrownie słoneczne są już prawie równe ceną rynkowym, a w Kalifornii są nawet od niej niższe.

Silver Institue w swoim raporcie zwraca także uwagę na inne gałęzie przemysłu używające srebro, takie jak: przemysł samochodowy, który rośnie stabilnie, głównie poprzez ogromny popyt w krajach rozwijających się. Także ilość metalu używanego do produkcji pojedynczego samochodu zwiększa się, ze względu na stosowanie coraz większej liczby urządzeń elektronicznych.
Innymi ciekawymi technologiami, które obecnie są na etapie wdrażania, ale które mogą się potencjalnie rozwinąć w przyszłości są diody SSL, chipy RFID, baterie, katalizatory, półprzewodniki, opakowania żywności a także sprzęt medyczny w tym środki dezynfekujące oraz filtry do wody oparte na srebrze.

Powyższy raport jest skrupulatnie opracowany i dosyć dokładnie opisuje w jakich gałęziach przemysłu spodziewany jest wzrost konsumpcji srebra. Zakładane zwiększenie zużycia metalu przez następne 5 lat, do ponad 650 mln uncji jest następnym argumentem świadczącym na korzyść wzrostu cen kruszcu w przyszłości. Nawet jeśli założymy, że zwiększy się ilość odzyskiwanego srebra ze złomu i odpadów.
Słabym punktem opracowania wydaje się być prognozowanie ceny srebra. Raport zakłada, że będzie ona spadać przez najbliższe lata, a następny rok będzie ostatnią okazją do nabycia lub zbycia srebra powyżej 30 dolarów za uncję. Będzie to spowodowane „mniej sprzyjającym klimatem inwestycyjnym”. Widać, że prognozując cenę, opracowanie nie uwzględnia obecnej zmiany w mentalności inwestorów, zaczynających postrzegać srebro jako nie tylko metal przemysłowy, ale także forma pieniądza. Wzrost cen metalu, którego można się spodziewać, ze względu na rosnący popyt inwestycyjny, będzie miał negatywny wpływ na konsumpcję przemysłową. Zależy to także od tego, jak bardzo wzrosną ceny srebra.

wtorek, 12 kwietnia 2011

Historia braci Hunt cz.II

Najstarszym synem H.L. Hunta był Hassie. Zgromadził on pokaźną fortunę jeszcze przed 25 rokiem życia inwestując w ropę naftową, po czym popadł w poważne problemy zdrowotne. Pomimo tego, że jego firma świetnie się rozwijała nie mógł dalej się nią zajmować. 
Bunker będąc następnym w linii wraz z młodszymi Herbertem i Lamarem odziedziczyli Penrod drilling Company. Cała szóstka rodzeństwa miała natomiast udziały w Placid Oil Company.
Bunker zaczął swoją przygodę w naftowym biznesie od wierceń w Pakistanie. Bez powodzenia jednak. Po kilkunastu „suchych” odwiertach i stracie 11 mln dolarów, musiał się wycofać. Następnym jego celem stała się Libia, gdzie musiał się zmierzyć z największymi światowymi koncernami naftowymi, obecnymi już w tym kraju. Szczęście mu jednak zaczęło dopisywać. Nabył on dwa tereny gdzie rozpoczął wiercenia w poszukiwaniu ropy. Wkrótce ze względu na brak wyników musiał sprzedać część udziałów w jednym z pól. Nabywcą był BP - British Petroleum. W 1961 roku, największe ówczesne pole naftowe w Afryce zostało odkryte na terenach należących do Bunker’a i BP. Jego udział w tym polu szacowany był na 7 mld dolarów, kreując go w wieku 35 lat na najbogatszą osobę na świecie. W tym czasie był on jednak tak bez pieniędzy, że musiał pożyczyć od ojca 5 mln dolarów aby przeżyć do czasu kiedy rozpocznie wydobycie i sprzedaż ropy. Kiedy Bunker inwestował w Libii, jego brat Herbert zarządzał Hunt Oil i bez rozgłosu kupował nieruchomości na północ od Dallas.


W latach 70-tych, Bunker grał w pierwszej lidze biznesu, zawierając jedną transakcję po drugiej na rynku ropy naftowej, nieruchomości (posiadał 5 milionów akrów na całym świecie) i towarów. Jego pola naftowe w Libii w latach 60-tych i w początkach lat 70-tych dawały mu około 30 mln dolarów przychodu rocznie, nawet wtedy, gdy cena ropy była w okolicach 3 dolarów za baryłkę.
W 1970 roku kiedy srebro wyceniane było na 1.5 dolara za uncję Bunker zadecydował zainwestować także w ten rynek. W tym czasie, w USA, nielegalne było posiadanie złota przez zwyczajnych obywateli, dlatego naturalnym wyborem stało się srebro. Był to okres, kiedy inflacja zaczynała dawać się we znaki. Długotrwała wojna w Wietnamie powodowała niepokoje społeczne. Bliski Wschód był kolejna beczką prochu gotową do wybuchu w dowolnym momencie. Bunker osobiście wierzył, że sytuacja na świecie jeszcze bardziej się pogorszy i zadecydował zabezpieczyć część swoich aktywów poprzez inwestycje w srebro. Ale ze zwykłą w rodzinie Hunt’ów chęcią do ryzyka, nie minęło wiele czasu kiedy niewielka zabezpieczająca pozycja przerodziła się w ogromną inwestycję. Pomiędzy rokiem 1970 a 1973 Bunker i Herbert nabyli 200.000 uncji srebra, którego cena w tym czasie wzrosła dwukrotnie z 1.5 do 3 dolarów. 


W tym samym czasie pułkownik Kaddafi wyrzucił BP z Libii, a potem znacjonalizował pola naftowe należące do Bunkera. Wkrótce większość wielkich koncernów naftowych operujących w Libii miała ogromne problemy. Rezultatem tych problemów było utworzenie OPEC i embargo ustanowione w 1973 roku. Bunker był coraz bardziej rozzłoszczony na Departament Stanu za brak wsparcia z ich strony w próbie odzyskania kontroli nad utraconymi polami naftowymi. Zatrudnił on nawet Johna Conally do pomocy w negocjacjach z Libią, ale skończyło się to ponownym niepowodzeniem. Oskarżał on pozostałe koncerny naftowe o to, że poświęciły jego firmę w Libii a potem się od niego odwróciły. Wśród głównych graczy w sektorze naftowym byli wtedy zaciekli wrogowie Bunkera - rodzina Rockefellerów.


W tym czasie kiedy Bunker utracił zyski z libijskich pól naftowych, inflacja zaczęła dodatkowo uszczuplać jego majątek. Był to moment w którym zadecydował on zaangażować się w pełni na rynku srebra. Wraz ze swoim bratem Herbertem, w 1973 roku zaczęli akumulować kontrakty na srebro. Z początkiem 1974 roku byli już w posiadaniu 55 milionów uncji metalu. Całe to srebro było w postaci kontraktów terminowych. Bracia ostatecznie zdecydowali się zrealizować kontrakty i przyjąć dostawę 55 milionów uncji srebra. Bunker był świadomy, że rząd USA może zdecydować się na konfiskatę posiadanego przez nich metalu. Nie mógł także przewieźć srebra do Texasu, ze względu na kosztowny 5% podatek stanowy, który musiałby zapłacić. Dlatego też bracia zadecydowali odebrać srebro i przewieźć je do Szwajcarii, gdzie będzie bezpiecznie przechowane.


W międzyczasie, na ranczu „Circle K” w Terasie, kuzyn Bunkera – Randy Kreiling wraz ze swoim bratem Tilmonem zorganizowali zawody strzeleckie, w celu znalezienia jak najlepszych strzelców mających stanowić ochronę konwoju przewożącego srebro. Wybrani „ochroniarze” zostali załadowani na 3 specjalnie wyczarterowane do tego celu Boeingi i odlecieli do Chicago i Nowego Yorku gdzie w środku nocy, spotkali się z kolumną opancerzonych samochodów gotowych do przewozu sztab srebra. 40 milionów uncji, czyli 1244 tony (!) srebra, zostały załadowane następnie na samoloty które odleciały do Zurychu. Po przylocie na miejsce ładunek został ponownie załadowany do samochodów opancerzonych i wraz z ochroniarzami ruszył do sześciu różnych miejsc w Szwajcarii. Sama ta operacja przewozu metalu kosztowała braci 200 000$, kwotę niebagatelną w tamtych czasach. Przechowanie 40 milionów uncji srebra w Szwajcarii wraz z 15 mln oz które pozostały w USA kosztowało ich 3 mln dolarów rocznie.


Na wiosnę 1974 roku srebro urosło do 6 dolarów za uncję. Na rynku zaczęły pojawiać się pogłoski na temat braci Hunt próbujących zdominować rynek srebra. W tamtym czasie roczne wydobycie kruszcu wynosiło 245 mln oz, natomiast popyt przekraczał 450 mln oz. Bracia Hunt właśnie otrzymali dostawę 55 mln oz. Podstawowe pytanie brzmiało: ile jeszcze srebra zostało w prywatnych rękach? Z szacowanych 700 mln uncji tylko 200 mln było dostępnych w ramach dostawy za realizację kontraktów terminowych. Jeszcze tej samej wiosny 1974 roku, Bunker pojawił się na parkiecie COMEX-u w Nowym Yorku i ogłosił, że „ prawie wszystko jest lepsze od papierowych pieniędzy” oraz ”każdy głupiec może uruchomić maszyny drukarskie”. Rynek srebra zareagował na to spadkiem do poziomu 3 – 4 $/oz, ale niezrażeni tym bracia dalej skupowali metal. 

Inwestycje w nieruchomości należące do Herberta w Dallas okazały się strzałem w dziesiątkę, a potężny biznes wyścigów konnych należący do Bunkera też przynosił pokaźne profity. Penrod Drilling rozwijał się znakomicie rozszerzając swoją działalność na coraz to nowe obszary i wchodząc w rynek morskich platform wiertniczych. Hunt Oil i inne rodzinne firmy spoza holdingu także spisywały się dobrze na co niemały wpływ miała rosnąca cena ropy naftowej. Wtedy w 1974 roku, w wieku 85 lat Haroldson Lafayette Hunt zmarł. [to be continued…]