Najstarszym synem H.L. Hunta był Hassie. Zgromadził on pokaźną fortunę jeszcze przed 25 rokiem życia inwestując w ropę naftową, po czym popadł w poważne problemy zdrowotne. Pomimo tego, że jego firma świetnie się rozwijała nie mógł dalej się nią zajmować.
Bunker będąc następnym w linii wraz z młodszymi Herbertem i Lamarem odziedziczyli Penrod drilling Company. Cała szóstka rodzeństwa miała natomiast udziały w Placid Oil Company.
Bunker zaczął swoją przygodę w naftowym biznesie od wierceń w Pakistanie. Bez powodzenia jednak. Po kilkunastu „suchych” odwiertach i stracie 11 mln dolarów, musiał się wycofać. Następnym jego celem stała się Libia, gdzie musiał się zmierzyć z największymi światowymi koncernami naftowymi, obecnymi już w tym kraju. Szczęście mu jednak zaczęło dopisywać. Nabył on dwa tereny gdzie rozpoczął wiercenia w poszukiwaniu ropy. Wkrótce ze względu na brak wyników musiał sprzedać część udziałów w jednym z pól. Nabywcą był BP - British Petroleum. W 1961 roku, największe ówczesne pole naftowe w Afryce zostało odkryte na terenach należących do Bunker’a i BP. Jego udział w tym polu szacowany był na 7 mld dolarów, kreując go w wieku 35 lat na najbogatszą osobę na świecie. W tym czasie był on jednak tak bez pieniędzy, że musiał pożyczyć od ojca 5 mln dolarów aby przeżyć do czasu kiedy rozpocznie wydobycie i sprzedaż ropy. Kiedy Bunker inwestował w Libii, jego brat Herbert zarządzał Hunt Oil i bez rozgłosu kupował nieruchomości na północ od Dallas.
W latach 70-tych, Bunker grał w pierwszej lidze biznesu, zawierając jedną transakcję po drugiej na rynku ropy naftowej, nieruchomości (posiadał 5 milionów akrów na całym świecie) i towarów. Jego pola naftowe w Libii w latach 60-tych i w początkach lat 70-tych dawały mu około 30 mln dolarów przychodu rocznie, nawet wtedy, gdy cena ropy była w okolicach 3 dolarów za baryłkę.
W 1970 roku kiedy srebro wyceniane było na 1.5 dolara za uncję Bunker zadecydował zainwestować także w ten rynek. W tym czasie, w USA, nielegalne było posiadanie złota przez zwyczajnych obywateli, dlatego naturalnym wyborem stało się srebro. Był to okres, kiedy inflacja zaczynała dawać się we znaki. Długotrwała wojna w Wietnamie powodowała niepokoje społeczne. Bliski Wschód był kolejna beczką prochu gotową do wybuchu w dowolnym momencie. Bunker osobiście wierzył, że sytuacja na świecie jeszcze bardziej się pogorszy i zadecydował zabezpieczyć część swoich aktywów poprzez inwestycje w srebro. Ale ze zwykłą w rodzinie Hunt’ów chęcią do ryzyka, nie minęło wiele czasu kiedy niewielka zabezpieczająca pozycja przerodziła się w ogromną inwestycję. Pomiędzy rokiem 1970 a 1973 Bunker i Herbert nabyli 200.000 uncji srebra, którego cena w tym czasie wzrosła dwukrotnie z 1.5 do 3 dolarów.
W tym samym czasie pułkownik Kaddafi wyrzucił BP z Libii, a potem znacjonalizował pola naftowe należące do Bunkera. Wkrótce większość wielkich koncernów naftowych operujących w Libii miała ogromne problemy. Rezultatem tych problemów było utworzenie OPEC i embargo ustanowione w 1973 roku. Bunker był coraz bardziej rozzłoszczony na Departament Stanu za brak wsparcia z ich strony w próbie odzyskania kontroli nad utraconymi polami naftowymi. Zatrudnił on nawet Johna Conally do pomocy w negocjacjach z Libią, ale skończyło się to ponownym niepowodzeniem. Oskarżał on pozostałe koncerny naftowe o to, że poświęciły jego firmę w Libii a potem się od niego odwróciły. Wśród głównych graczy w sektorze naftowym byli wtedy zaciekli wrogowie Bunkera - rodzina Rockefellerów.
W tym czasie kiedy Bunker utracił zyski z libijskich pól naftowych, inflacja zaczęła dodatkowo uszczuplać jego majątek. Był to moment w którym zadecydował on zaangażować się w pełni na rynku srebra. Wraz ze swoim bratem Herbertem, w 1973 roku zaczęli akumulować kontrakty na srebro. Z początkiem 1974 roku byli już w posiadaniu 55 milionów uncji metalu. Całe to srebro było w postaci kontraktów terminowych. Bracia ostatecznie zdecydowali się zrealizować kontrakty i przyjąć dostawę 55 milionów uncji srebra. Bunker był świadomy, że rząd USA może zdecydować się na konfiskatę posiadanego przez nich metalu. Nie mógł także przewieźć srebra do Texasu, ze względu na kosztowny 5% podatek stanowy, który musiałby zapłacić. Dlatego też bracia zadecydowali odebrać srebro i przewieźć je do Szwajcarii, gdzie będzie bezpiecznie przechowane.
W międzyczasie, na ranczu „Circle K” w Terasie, kuzyn Bunkera – Randy Kreiling wraz ze swoim bratem Tilmonem zorganizowali zawody strzeleckie, w celu znalezienia jak najlepszych strzelców mających stanowić ochronę konwoju przewożącego srebro. Wybrani „ochroniarze” zostali załadowani na 3 specjalnie wyczarterowane do tego celu Boeingi i odlecieli do Chicago i Nowego Yorku gdzie w środku nocy, spotkali się z kolumną opancerzonych samochodów gotowych do przewozu sztab srebra. 40 milionów uncji, czyli 1244 tony (!) srebra, zostały załadowane następnie na samoloty które odleciały do Zurychu. Po przylocie na miejsce ładunek został ponownie załadowany do samochodów opancerzonych i wraz z ochroniarzami ruszył do sześciu różnych miejsc w Szwajcarii. Sama ta operacja przewozu metalu kosztowała braci 200 000$, kwotę niebagatelną w tamtych czasach. Przechowanie 40 milionów uncji srebra w Szwajcarii wraz z 15 mln oz które pozostały w USA kosztowało ich 3 mln dolarów rocznie.
Na wiosnę 1974 roku srebro urosło do 6 dolarów za uncję. Na rynku zaczęły pojawiać się pogłoski na temat braci Hunt próbujących zdominować rynek srebra. W tamtym czasie roczne wydobycie kruszcu wynosiło 245 mln oz, natomiast popyt przekraczał 450 mln oz. Bracia Hunt właśnie otrzymali dostawę 55 mln oz. Podstawowe pytanie brzmiało: ile jeszcze srebra zostało w prywatnych rękach? Z szacowanych 700 mln uncji tylko 200 mln było dostępnych w ramach dostawy za realizację kontraktów terminowych. Jeszcze tej samej wiosny 1974 roku, Bunker pojawił się na parkiecie COMEX-u w Nowym Yorku i ogłosił, że „ prawie wszystko jest lepsze od papierowych pieniędzy” oraz ”każdy głupiec może uruchomić maszyny drukarskie”. Rynek srebra zareagował na to spadkiem do poziomu 3 – 4 $/oz, ale niezrażeni tym bracia dalej skupowali metal.
Inwestycje w nieruchomości należące do Herberta w Dallas okazały się strzałem w dziesiątkę, a potężny biznes wyścigów konnych należący do Bunkera też przynosił pokaźne profity. Penrod Drilling rozwijał się znakomicie rozszerzając swoją działalność na coraz to nowe obszary i wchodząc w rynek morskich platform wiertniczych. Hunt Oil i inne rodzinne firmy spoza holdingu także spisywały się dobrze na co niemały wpływ miała rosnąca cena ropy naftowej. Wtedy w 1974 roku, w wieku 85 lat Haroldson Lafayette Hunt zmarł. [to be continued…]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz